|
|
|
|
Wykorzystywanie
nieruchomości do celów zarobkowych w
sposób ciągły jest traktowane jako działalność gospodarcza.
W przypadku wynajmu lokalu podatek VAT będzie naliczony na tych samych
zasadach
czytaj więcej
|
|
|
|
| Cenę dyktuje lokalizacja |
 |
 |
Co
wychodzi najtaniej
Oczywiście, ktoś może powiedzieć, że istnieje spora różnica
lokalizacyjna między Wolą a Zielonką oraz Bemowem a
Józefosławiem. I
będzie miał rację. Warto jednak pamiętać, że poza znacznie większym
metrażem zyskujemy także ogród. W przypadku domu w Zielonce
- liczący
prawie 1300 mkw., a w przypadku domu w Józefosławiu - 250
mkw.
Domy w obrębie Warszawy są dużo droższe i ich cena często przekracza
milion złotych. Takie przykłady też pokazujemy w ramce. Na przykład
250-metrowy dom na Ursynowie został sprzedany za 1 mln 200 tys. zł, a
360-metrowy dom na Sadybie znalazł amatora, który zapłacił
za niego
prawie 2 miliony. W obu przypadkach działki są już znacznie mniejsze
(odpowiednio: 600 i 450 mkw.). Oczywiście na rynku zdarzają się też
mieszkania (a raczej apartamenty), których ceny także są
liczone w
milionach. I takie przykłady także pokazujemy w ramce.
Niska cena metra
- Porównując różne segmenty rynku nieruchomości
mieszkalnych, możemy
dojść do wniosku, że nie ma nic tańszego niż dom wolno stojący. Chodzi
oczywiście o cenę za jeden metr kwadratowy, a nie o cenę za sztukę
nieruchomości - dowodzi Tomasz Lebiedź z Warszawskiego Stowarzyszenia
Pośredników w Obrocie Nieruchomościami.
Ponaddwukrotna różnica ceny metra kwadratowego prowadzi do
sytuacji, w
której całkiem przeciętne stumetrowe mieszkanie w Warszawie
kosztuje
tyle, ile nowy całkowicie wykończony dwustumetrowy dom położony w
odległości 20 - 25 minut jazdy od centrum.
W ostatnich miesiącach do zwiększenia dysproporcji pomiędzy ceną metra
mieszkania a ceną metra domu przyczyniła się panika, która
ogarnęła
rynek mieszkań.
Po prostu policz
Z analizy rzeczywistych cen transakcyjnych sprzedaży mieszkań w
Warszawie wynika, ze przeciętna cena 1 mkw. wynosi teraz około 7 tys.
zł za mkw.
- Tymczasem za 700 do 900 tysięcy złotych można kupić całkiem
przyzwoity kilkuletni dom i nie mieć za ścianą lub nad głową
rozrywkowego sąsiada, trudności z zaparkowaniem samochodu oraz smrodu i
hałasu ulicy - wylicza Tomasz Lebiedź. - Starsze domy są jeszcze
tańsze.
Jego zdaniem funkcjonujący do niedawna silny stereotyp komfortu życia w
mieście oraz kompletnego braku cywilizacji poza miastem traci na
aktualności, gdyż rozwój miast europejskich i amerykańskich
w XX wieku
cechuje wyprowadzanie się ludzi na przedmieścia. - Generalnie
obowiązuje zasada: im większa zamożność rodziny, tym dalej mieszka ona
od centrum. Klasa średnia przeprowadza się do podmiejskich osiedli, a
najzamożniejsi budują swoje wielkie posiadłościjeszcze dalej - twierdzi
pośrednik.
Wraz z rozwojem gospodarki powiększa się grupa ludzi należących do
klasy średniej i życie poza miastem często okazuje się wygodniejsze od
wielkomiejskiego ścisku i pośpiechu.
- Dlatego powinniśmy spodziewać się stopniowego zmniejszania
dysproporcji cen. Decydując się dziś na kupno nieruchomości, powinniśmy
się bardzo poważnie zastanowić, czy za dziesięć lat stumetrowe
mieszkanie na Rakowcu będzie kosztować tyle samo, ile dwustumetrowy dom
na Młocinach - podkreśla Tomasz Lebiedź.
Spełnienie snów
Według Marcina Jańczuka z agencji Polanowscy Nieruchomości, jeszcze
dwa, trzy lata temu klienci biur pośrednictwa posiadali jasno
sprecyzowane plany dotyczące segmentu poszukiwanych nieruchomości.
Szaleńczy wyścig cen mieszkań sprawił jednak, że poszukujący większych
M zadają sobie pytanie "Mieszkanie czy dom?".
- Obecnie za cenę trzypokojowego mieszkania w przyzwoitej lokalizacji
można jeszcze kupić dom na obrzeżach stolicy. Bardziej jednak niż o
kupnie domu, wielu myśli o jego budowie - mówi Marcin
Jańczuk. - Tak
czy inaczej dożyliśmy czasów, kiedy wybór między
kupnem domu w miłej
zielonej okolicy a mieszkania np. na Mokotowie nie jest już
uwarunkowany względami cenowymi, ale czynnikami osobistymi, tj. stylem
życia, potrzebami rodziny, umiłowaniem swobody, przestrzeni itp.
Zdaniem pośrednika osoby, które większość swojego życia
spędziły w
osiedlach wielkich miast, mogą mieć problemy z przystosowaniem się do
nowych warunków.
|
|